fajny tekst, nie propagujący noszenia (o zgrozo!) białych stringów pod białe lniane spodnie - bo to "fajnie wygląda", konkretnie sugerujący co pod co wypadałoby założyć, żeby nie narazić się na śmieszność i tandetny wygląd (pomijam gusta Pań, które lubią tak wyglądać - ich sprawa : ) )
natomiast szkoda, że przy krytyce wystających nad spodnie majtek pominięto wystające ramiączka stanika spod bluzek.. wg mnie wygląda to bardzo nieestetycznie i tandetnie, nawet jeśli ramiączka mają kolor zbliżony do koloru bluzki (nie wspominając o innym kolorze, typu czarne ramiączka do różowej koszulki etc). znaczna większość staników ma ramiączka odpinane - naprawdę nie jest problemem przepięcie ich na szyję (dekolt amerykański) czy na krzyż na plecach (koszulki typu bokserki) a wygląda to dużo ładniej (i jest to też zdanie które wielokrotnie słyszałam z ust Panów..) i bardziej elegancko. o ile nastolatce jeszcze wypada "nie wiedzieć" jak dopasować bieliznę do stroju - czyli tak, aby nie było jej na wierzchu widać! to Paniom starszym niż te naście lat już nie bardzo (aby mnie nie posądzono o stetrycznie - mam 22 lata :P ). silikonowe ramiączka podobnie - teoretycznie one są niewidoczne, parktycznie - każda kobieta wie, jakie są.. jesli mamy stanik, do którego mozemy wpiąć silikonowe ramiączka, to tym bardziej możemy je przepiąć na ten krzyż czy na szyję, czy na wiele inneych sposóbów, często podanych na opakowaniu tych ramiączek.
tak samo rzecz się ma przy bluzkach bez pleców - gołe plecy to gołe, nie przecięte w połowie stanem od stanika - trzeba się albo zaopatrzeć w stosowny stanik, albo odpuścić tego typu stroje. z całym szacunkiem - tu nie chodzi o narzucanie mojego zdania komuś - to po protstu wygląda tanio, tandetnie i świadczy o niejakim braku gustu kobiety, która się tak nosi.. nie wspominając o nieznajomości (ignorancji) savoir vivre, który obejmuje także sposób ubierania się...