Rossnet.pl

Dziecko zjada część wyrazu

Data publikacji: 05-02-2010

Moja dwuletnia córeczka mówi dużo i bardzo szybko. Kiedy się „rozpędzi”, "zjada" początkowe głoski i sylaby, a czasem końcówki. Zamiast "książka" powie "ążka", zamiast "samochód" "samoch", a na swoją spódniczkę powiedziała ostatnio "iczka". Każdy w rodzinie ma swoją teorię na temat sposobu mówienia Marysi, ale ostatnio coraz częściej słyszę, że to może być sygnał poważniejszych kłopotów rozwojowych z moją córeczką i zaczynam mieć obawy więc bardzo proszę o pomoc.

Dziecko dwuletnie, oprócz prostych słów, często wymawia już także długie, trudniejsze wyrazy w skróconej formie, uwzględniając przede wszystkim silniej akcentowane sylaby. Często tworzy ono swój własny język używając wielu wyrazów dźwiękonaśladowczych. Trzeba wiele czasu i stałego kontaktu z dzieckiem, żeby je zrozumieć.

Wypowiadane wyrazy mogą reprezentować całą wypowiedź. Dziecko trudniejsze dźwięki zastępuje łatwiejszymi, miejsca tzw. zbitek spółgłoskowych (kilka spółgłosek w bezpośrednim sąsiedztwie) po prostu upraszcza.

Często mowa dziecka jest zrozumiała tylko w konkretnej sytuacji, ponieważ znaczenie wypowiadanych przez niego słów jest jeszcze niewyraźne i niejednoznaczne. Dziecko w tym okresie rozumie już dobrze to, co do niego mówimy i bardzo się „denerwuje”, że samo nie jest przez nas rozumiane. Rozwój mowy przebiega u dzieci bardzo indywidualnie. Wiele dwulatków ma jeszcze ubogie słownictwo, posługuje się pojedynczymi wyrazami.

Takie wolniejsze tempo w przyswajaniu języka nie jest niepokojące, jeżeli równolegle stwierdzamy prawidłowe rozumienie kierowanych do dziecka słów. Nie ma potrzeby stałego zwracania uwagi dziecku na błędy popełniane w mówieniu.

W tych przypadkach, gdy dziecko zniekształca wyraz, którego poprawne wymówienie leży prawdopodobnie w granicach jego możliwości, prosimy o powtórzenie słowa wymawianego przez nas powoli i wyraźnie. Sami natomiast powinniśmy mówić do dziecka wolno i poprawnym językiem.

Córka mówi szybko więc prawdopodobnie niestarannie. Być może zbyt mało otwiera buzię podczas mówienia, może mówi na wdechu. Warto zachęcić małą do zwolnienia tempa mowy. Można to robić w zabawie, wydłużając wszystkie samogłoski, można próbować chórem mówić razem z dzieckiem. Można umówić się z nią na kontrolną wizytę u logopedy.

Elżbieta Ciesiołkiewicz

Logopeda,Pedagog

Elżbieta Ciesiołkiewicz

Pedagog przedszkolny, logopeda. Dyplomowany nauczyciel przedszkola. A więc dba o nasze dzieci w sposób niezwykle profesjonalny i szeroki - od poprawnej wymowy po dobre zachowanie i wychowanie. 

rozwiń opis