Zmarznięte nosy, odmrożone dłonie, spierzchnięte wargi i przesuszona skóra. Co zrobić, żeby zima obeszła się z nami jak najłagodniej?

Każdy z nas ma inne skojarzenia związane z tą porą roku. Dla jednych to czas radosnych zabaw na śniegu, lepienia bałwana, jazdy na sankach, zimowych spacerów po miejskim parku lub wędrówek po ośnieżonych górskich stokach.

Dla innych to ciągłe uczucie zimna, marznięcie dłoni i konieczność nakładania na siebie warstw ubrań.

 

Jednak bez względu na to czy kochamy, czy nie znosimy zimy, zimowa aura zdecydowanie nie służy naszej skórze. Stąd informacje - jak chronić skórę przed mrozem są bardzo istotne i to z wielu powodów.

  • Niska temperatura powoduje obkurczanie ścianek naczyń włosowatych, przez co następuje znaczne zubożenie skóry w tlen oraz substancje nawilżające i odżywcze. Dlatego w okresie mrozów nasza skóra jest w znacznie gorszej kondycji. Jest szarawa, jakby ziemista i pozbawiona blasku. Spowalniający się metabolizm komórek zaburza odnowę i gojenie się ran. Bardzo często uwidaczniają się też wszelkie jej defekty, jak cienie pod oczami, przebarwienia, czy rozszerzone pory.

 

  • Lubisz wielogodzinne, zimowe harce na śniegu? Pewnie nie raz wróciłaś do domu z mocno zaczerwienionymi policzkami lub nosem. To efekt długotrwałego oddziaływania zimna na cienkie i delikatne naczynka, które nie tylko wtórnie rozszerzają się dając efekt rumieńców, ale i znacząco osłabiają powodując po latach powstawanie trwałych „pajączków” na twarzy. Wystarczy dokładnie przyjrzeć się skórom mam lub babć, by zauważyć następstwo braku w młodości odpowiedniej ochrony przez mrozem i słońcem.

 

  • Ale nie tylko mróz jest groźny dla skóry. Należy szczególnie uważać w słoneczne i wietrzne dni, gdyż spacerując beztrosko po śnieżnym puchu narażamy cerę nie tylko na oparzenia słoneczne, ale i znaczne podrażnienia. Promienie odbijające się od śniegu są dużo bardziej niebezpieczne, niż podczas przejażdżki rowerowej ciepłego letniego dnia. Dodatkowo silny wiatr zwiększa suchość powietrza, co może powodować nieprzyjemne uczucie ściągnięcia i wysuszenie naskórka.

 

  • Zimą lubimy dogrzewać się siedząc przy kominku lub kaloryferze lub częściej niż zazwyczaj zażywając ciepłej kąpieli. Ale ostrożnie! Nadmiernie ogrzewane pomieszczenia znacznie wysuszają skórę i zwiększają jej wrażliwość. Podobnie jest z częstymi kąpielami w bardzo ciepłej wodzie, które wbrew opiniom o właściwościach nawilżających, mocno wysuszają skórę i osłabiają naczynka krwionośne. Czy nie masz zatem zimą uczucia rozpalonej twarzy i mocno ściągniętej skóry, która aż prosi się o zastosowanie głęboko nawilżającego kremu? Myślę, że problem ten dotyczy większości z nas.

 

  • Czy zauważasz, że w okresie zimowym twoja cera bardziej się przetłuszcza? To zasługa wzmożonej pracy gruczołów łojowych, jaka zachodzi pod wpływem niskich temperatur. Ten ważny mechanizm ochrony przed zimnem, decyduje o zawartości wody w naskórku. Zależność jest prosta: im grubszy płaszcz tłuszczowy zimą, tym lepiej nawilżona skóra i bardziej odporna na zimowe niedogodności pogodowe.