źródło: lunamarina - Fotolia.com

Czyste i zdowe zęby to twoja najlepsza wizytówka. Dlatego warto zaprzyjaźnić się ze szczoteczką, pastą i stomatologiem.

Badania dowodzą, że Polacy nie dbają o zęby. Czyścimy je zbyt rzadko i nieprawidłowo. Zużywamy rocznie zaledwie po 4 tubki pasty na głowę, a powinniśmy prawie dwa razy tyle. Zamiast 4 szczoteczek na rok kupujemy przeciętnie 2,5 sztuki na głowę. Wystarcza nam 9 razy mniej nici dentystycznej, niż zalecają stomatolodzy. Czy przy tym stanie rzeczy można mówić o prawidłowej pielęgnacji zębów i jamy ustnej? Nic dziwnego, że próchnica ciągle zbiera u nas obfite żniwo.

Licencja na zabijanie

Fakty są jednoznaczne: próchnica jest chorobą zakaźną wywoływaną przez bakterie bytujące w jamie ustnej. W ustach człowieka żyje dwa razy więcej bakterii, niż jest ludzi na kuli ziemskiej, a na jednym zębie gnieździ się nawet pół miliarda bakterii. Rozmnażają się one w tzw. płytce bakteryjnej utworzonej z resztek pokarmowych na powierzchni zębów. Z czasem uszkadzają je i powodują próchnicę. Niestety nie wynaleziono jeszcze skutecznej szczepionki przeciwko tym bakteriom. Jedyna metoda walki z nimi to usuwanie płytki bakteryjnej z zębów. Trzeba to robić systematycznie, każdego dnia, gdyż ciągle tworzy się na nowo. Oręż w tej walce to szczoteczka do zębów, pasta, nić dentystyczna i płyn do płukania jamy ustnej. Strategia to odpowiednio częste i prawidłowo wykonywane zabiegi higieniczne.

Po pierwsze – fluor

Stomatolodzy twierdzą, że każda pasta jest dobra, o ile ma w składzie fluor. To jej najważniejszy składnik aktywny. Znaczenie ma także to, jaki związek chemiczny tego cennego pierwiastka został użyty. Najlepsze są pasty zawierające aminofluorki, czyli organiczne związki fluoru. Właśnie aminofluorki najłatwiej wbudowują się w szkliwo i utwardzają je. Dzięki temu szkliwo staje się twardsze i odporniejsze na ataki bakterii wywołujących próchnicę.

Niekiedy do past dodawany jest fluorek sodu lub monofluorofosforan sodu. Te związki jednak nie wzmacniają tak skutecznie szkliwa jak aminofluorki. Wybierając pastę do zębów, sprawdzaj, w jakiej postaci występuje w niej fluor. W składzie pasty powinno być też podane jego stężenie. Wyraża się je w jednostkach ppm (parts per milion, czyli w częściach milionowych). Zazwyczaj pasty zawierają od 500 ppm do 1500 ppm fluoru. Jedynie te przeznaczone dla dzieci mają niższe stężenie tego pierwiastka.

Inne składniki

 Z namysłem powinny wybierać pastę te osoby, które mają jakieś problemy z zębami lub dziąsłami (np. nadwrażliwość zębów, paradontozę i inne choroby przyzębia) czy zażółcenie spowodowane paleniem papierosów lub piciem dużych ilości kawy. Substancje czyszczące i ścierne to większość masy zamkniętej w tubce. W pastach wykorzystuje się drobiny krzemionki (to główny składnik piasku), sole wapnia lub hydroksyapatyt (czyli tę samą substancję, która jest budulcem naszych kości i zębów).