Zdjęcia sławnych aktorek i modelek pokazują, że perfekcyjny makijaż może zamienić każde brzydkie kaczątko w łabędzia. Jeśli dobrze dobierzesz kosmetyki upiększające i nałożysz je pewną ręką w odpowiednie miejsca - będziesz ładniejsza! I naturalna!
Wystarczy zastosować kilka wypróbowanych przez nich zasad profesjonalnego makijażu, które wynaleźliśmy dla Was w poradnikach dla wizażystów. Podstawową zasadą dobrego makijażu jest - twierdzą specjaliści - krytyczne spojrzenie w lustro (najlepiej powiększające) i dostosowanie kosmetyków oraz ich aplikacji do konkretnego problemu. Krok po kroku.
Oto profesjonalne rady, jak się malować, kiedy cera jest:
Nierówna, pokryta naczynkami, plamkami
Najważniejsze kosmetyki to podkład i korektor w tym samym odcieniu lub o ton jaśniejszy. Wybitni wizażyści radzą wybierać wśród podkładów w odcieniu kości słoniowej, chłodnego beżu dlatego, że skóra jest naturalnie żółtawa i preparaty w odcieniu różowym wyglądają na niej nienaturalnie. Wybieraj podkłady w sztyfcie lub kompakcie, kryjące matowe musy, ewentualnie kosmetyki mineralne. Nakładaj je przed użyciem korektora (wyjątkiem jest podkład mineralny w pudrze, którego używa się po zamaskowaniu niedoskonałości). Na zakończenie nie zapomnij o zmatowieniu skóry pudrem. Zazwyczaj dobry jasny korektor o półpłynnej konsystencji wystarcza, by zamaskować niedoskonałości. Jeżeli jednak naczynka, plamki lub wypryski są widoczne, trzeba punktowo zastosować - zawsze pod podkład - maskujący korektor w odcieniu zielonkawym.
Poszarzała, zmęczona, pozbawiona blasku
Makijaż zawsze zaczynaj od pilingu. Usunie on zanieczyszczenia i rozjaśni cerę. Jeśli masz wrażliwą, suchą skórę, bezpieczniejszy będzie preparat typu gommage albo delikatne płatki pilingujące. Następnie wklep krem nawilżający, a potem nałóż tzw. bazę. Dobre są bazy silikonowe albo rozświetlające, z odbijającymi światło drobinkami. Wymieszaj ją z kremem koloryzującym, podkładem w kremie albo musem (proporcje: 1/3 bazy i 2/3 podkładu), następnie wklep w skórę - zawsze z góry na dół. Możesz rozprowadzić mieszankę lekko wilgotną gąbeczką do makijażu albo palcami.
Brzydka strefa oka
Nawet młode dziewczyny mają problemy z opuchniętymi oczami, sińcami, worami. Zwłaszcza rano, po nieprzespanej nocy. Jeżeli pierwsze spojrzenie w lustro psuje ci humor, połóż na oczy kostki lodu zawinięte w folię lub schłodzone w lodówce torebki z zaparzoną herbatą. Potem wklep specjalny krem pod oczy, a jeszcze lepiej - na kwadrans nałóż specjalne płatki. Dopiero wtedy bierz się za makijaż.
- Do zamaskowania opuchniętych oczu najlepszy będzie korektor o konsystencji kremowej, w tubce lub słoiczku, jaśniejszy nawet o dwa tony od podkładu. Są dwie szkoły jego stosowania: wklep go pod oczy przed fluidem albo cienką linią tylko w to miejsce, gdzie zaczyna się worek pod oczami.
- Jeśli chcesz zamaskować sińce, cienkim pędzelkiem nałóż maskujący preparat wzdłuż dolnej linii zasinienia. Delikatnie rozprowadź korektor w górę i w poprzek całego cienia. Potem palcem wklep go wskórę. Nie zapominaj, że bardzo często sińce widać na powiekach. Rozjaśnisz je, starannie rozprowadzając korektor przy wewnętrznych kącikach oczu.
- Gdy twoim problemem są opadające kąciki oczu, spróbuj optycznie je podnieść:
- jasny cień nałóż na ruchomą część górnych powiek (do linii załamania), tuż pod łukiem brwiowym oraz przy wewnętrznych kącikach oczu.
- nieco ciemniejszym cieniem pokreśl górne powieki od linii załamania do łuków brwiowych. Nie przeciągaj cienia poza zewnętrzny kącik oka.
- ciemnym cieniem (popielatym, fioletem, brązem, granatem) pomaluj część powieki od zewnętrznych kącików oczu nad załamaniem powiek, ukośnie do linii brwi.
Z widocznymi zmarszczkami
Zacznij od wkręcenia mocniejszych żarówek do lamp oświetlających lustro, przy którym się zwykle malujesz. Pierwsze wrażenie może być nieprzyjemne (zwłaszcza, gdy nosisz okulary), ale taka jest rzeczywistość, którą zaczniesz profesjonalnie poprawiać.
- Nie przyzwyczajaj się do preparatów i ich kolorów. Pod wpływem zmian hormonalnych zmienia się kolor cery, jej struktura i faktura, kolor brwi, rzęs, a nawet oczu. Bierz próbki, badaj kolory kosmetyków za pomocą testerów, eksperymentuj! Jeśli jesteś niezadowolona, może warto pójść na makijaż do wizażystki i kupić kosmetyki, których kupno doradzi.
- Unikaj ciężkich podkładów. Im lżejszy - tym lepszy. Podobnie z korektorami.
- W żadnym wypadku nie przyciemniaj skóry podkładem, postarza o kilkanaście lat!
- Fantastycznym kosmetykiem dla dojrzałych pań jest róż. Najlepszy jest w kremie lub kompakcie. Weź nieco kosmetyku na dłoń, dopiero potem nanieś palcem, lekko wklep i rozprowadź na policzkach.
- Szczególnie starannie maluj oczy. Kup cienie do powiek w odcieniach pastelowego różu. Łącz je z odcieniami écru, brzoskwinią, szarością i beżami. Po pięćdziesiątce maluj tylko ruchomą część górnych powiek, rozjaśniaj wewnętrzne kąciki oczu i mocniej zaznaczaj zewnętrzne. Zawsze tuszuj rzęsy i podkreślaj brwi brązową lub grafitową kredką (nigdy czarną!).
- Usta obrysuj konturówką w odcieniu szminki, a malowanie ust wykończ błyszczykiem.
- Nie zapominaj o wykończeniu makijażu sypkim pudrem!
Jak ukryć niedoskonałości skóry:
Wybierz oświetlenie odpowiednie do pory dnia i okoliczności. Jeśli idziesz do pracy - nie maluj się w łazience, przy sztucznym świetle, lecz przy oknie, w pełnym słońcu.
Pomieszaj kropelkę podkładu z odrobiną kremu nawilżającego lub liftingującego i taką mieszankę nakładaj na czoło, czubek nosa, policzki.
Rozprowadzaj podkład Z GÓRY NA DÓŁ, wtedy nie będą widoczne pory skóry.
Zawsze „dociągaj” kosmetyk do linii włosów, nie zapomnij o płatkach uszu.
Niech cię nie korci pokrycie grubszą warstwą podkładu miejsc newralgicznych, np. zmarszczek wokół ust czy worów pod oczami. Efekt będzie odwrotny od zamierzonego. Do maskowania służy korektor!
Ewa Cybulska