źródło: Yuri Arcurs - Fotolia.com

Zima, wczesna wiosna to w naszej strefie klimatycznej nienajlepszy okres dla naszych włosów. Najczęściej pojawiające się problemy tego okresu to łupież, przetłuszczanie, elektryzowanie i nietrwałość fryzury.

Czapki noszone zbyt długo, zwłaszcza grube i przylegające mogą niekorzystnie wpłynąć na stan włosów i skóry głowy. Ograniczają dostęp powietrza powodując zwiększone przetłuszczanie oraz powstawanie łupieżu. Po ich zdjęciu włosy często elektryzują się, a przy skórze fryzura jest zdeformowana i oklapnięta.

Pamiętajmy, że duży wpływ na stan naszych włosów ma dieta. Aby były piękne, to co jemy powinno być bogate w witaminy i mikroelementy, a więc powinno zawierać dużo nieprzetworzonych warzyw i owoców. Zimą i wczesną wiosną utrzymanie takiej diety jest trudne, a więc należałoby wzbogacić ją w preparaty farmaceutyczne.

Włosy są niezmiernie wrażliwe na złą pielęgnację. Nadużywanie suszarki zwłaszcza z gorącym nawiewem i innych urządzeń termicznych może zrujnować naszą „czuprynę”. Jeżeli zdarza wam się narazić włosy i skórę głowy na taką „stylizację szokową” w porannym pośpiechu, to przynajmniej siedząc wieczorem zróbcie sobie chwilę SPA dla głowy. Wykorzystajmy zimne, smutne wieczory na pielęgnację urody naszych włosów.

Czytając ten tekst mogłybyście wyciągnąć błędny wniosek, że w takim razie lepiej nie nosić nakryć głowy i wyjść z domu nie susząc włosów. I tu znów przykra niespodzianka. Nie chciałabym pełnić roli marudnej babci, ale to najgorsze, co mogłybyście zrobić. Gwałtowne zmiany temperatury pobudzają skórę głowy do reakcji obrony, np. do zwiększenia wydzielania tłuszczu. Przy niskich temperaturach skóra głowy może ulec odmrożeniu, jak na każdej innej części ciała! Pamiętajcie, że włosy mają dużą zdolność przetrzymywania wody, a także podciągania płynu „do góry” (kapilarność), w związku z czym wychodząc na dwór nawet z mokrymi końcówkami (niektórzy twierdzą, że wystarczy tylko wysuszyć włosy od skóry) możemy doprowadzić do zniszczenia ich struktury. Wyobraźcie sobie pełną butelkę wody włożoną do zamrażalnika. Ponieważ lód ma większą objętość rozsadza butelkę. To samo może stać się z naszymi włosami.

Przeanalizujcie proszę wszystkie grożące nam zimą niebezpieczeństwa i znajdźcie swój własny sposób na zachowanie dobrej fryzury, a przez to i dobrego humoru. Sposobem może być: gładko wyczesany warkocz, który dobrze wygląda nawet, jeśli włosy nie są świeże albo krótki potarganiec, czyli fryzura, którą stylizujemy zaraz po zdjęciu czapki. Polecam ciepły kaptur, który ochroni naszą głowę, a jednocześnie nie zniszczy włosów.

 

Kategorie:



Działy: