źródło: © mhiser - Fotolia.com

Lato jednoznacznie kojarzy się z seksem. Roznegliżowane ciała, gorąca atmosfera upalnych dni rozbudza w nas namiętności, których w naszym kręgu klimatycznym darmo szukać przez resztę roku.

Czasem również zdarza się, że mimo dobrych chęci, stosowana metoda antykoncepcyjna zawodzi. Co zrobić w takich wypadkach? Przede wszystkim, natychmiast, udać się do lekarza ginekologa. On zaś może przepisać nam metodę nazywaną antykoncepcją kryzysową czyli - „ tabletki po”.

Środki postkoidalne (po stosunku), nazywane powszechnie „ tabletkami po”, są to mieszaniny substancji hormonalnych (progestageny w podwyższonym stężeniu) mające za zadanie powstrzymać zapłodnienie komórki jajowej, działające przez zagęszczenie śluzu w szyjce macicy - utrudniające dostęp plemnikom, a jeżeli już do niego doszło, zapobiegają zagnieżdżeniu się jajeczka w endometrium macicy.

Na 100 kobiet średnio 9 zachodzi w ciążę przy niezabezpieczonym stosunku. Tabletki postkoidalne zmniejszają tę liczbę do 1 - 2 kobiet.

Można je stosować do 72 godziny po stosunku bez zabezpieczenia. Największą skuteczność osiągają jednak do pierwszej doby.

W Polsce dostępne są dwa środki o takim działaniu - Escapelle i Postinor Duo, oba wydawane tylko z przepisu lekarza.

Teoretycznie, „ tabletki po” można stosować do 4 razy w ciągu miesiąca. Nie można podchodzić do nich jednak, jak do typowej antykoncepcji, lekceważąc inne zabezpieczenia. Jak każda metoda, tak i ta ma swoje wady.

 Przede wszystkim z oczywistych powodów nie chroni przed chorobami przenoszonymi drogą płciową. Z tego powodu używanie prezerwatyw nadal jest nieodzowne. Po drugie, stosowanie tych tabletek - podobnie jak każdego leku -  może powodować skutki uboczne. Najczęściej wśród nich występują: bóle brzucha, nudności, wymioty czy krwawienie nie związane z miesiączką.

 

Dodatkowym dylematem, szczególnie dla osób postrzegających zarodek jako formę życia jest działanie zapobiegające implantacji zapłodnionej już komórki jajowej w jamie macicy, przez co metoda ta jest jednym z tematów w dyskusji o zakazie aborcji. Należy jednak podkreślić, że tabletki postkoidalne nie są środkami wczesnoporonnymi (które są w Polsce zabronione). Zapobiegają ciąży, a nie ją przerywają.

Z uwagi na różnorodność  światopoglądową sugeruję szczególną  uwagę w stosowaniu,a właściwie przed ewentualnym zastosowaniem metody. Przed zażyciem tabletki trzeba przemyśleć wszystkie zalety i wady wynikające z jej stosowania. Przede wszystkim należy jednak pamiętać, że jest to środek zaradczy w sytuacjach kryzysowych, a nie substytut pełnoprawnej antykoncepcji.

Mimo, że tabletki postkoidalne znacznie redukują ryzyko zajścia w ciążę,  należy mieć na uwadze, że (jak każda inna metoda) nie dają stuprocentowej pewności.

 

Jeżeli tabletka przyjęta została zbyt późno, możliwe jest, że zapłodniona komórka jajowa zagnieździła się w błonie śluzowej macicy i połknięte tabletki nie zapobiegną już dalszemu rozwojowi ciąży.

 

Dodatkowo,  środki te mogą opóźnić występowanie okresu nawet do 7 dni. W takich przypadkach zaleca się wykonanie testu ciążowego, by wyjaśnić przyczynę (czy jest to ciąża, czy tylko działanie tabletki).

Podsumowując, mimo że istnieją sposoby zapobiegania niechcianej ciąży w sytuacjach kryzysowych, nie zwalnia nas to z odpowiedzialności, która powinna towarzyszyć najbardziej nawet impulsywnym romansom.

Tak więc, nawet owładnięci letnim szaleństwem, zachowajmy umiar i rozsądek.

Ryzykowne zachowania seksualne nie muszą niszczyć naszego zdrowia (choroby przenoszone drogą płciową) ani planów na dalsze życie.

Za POETĄ  na wakacje:

   Zlana deszczem czułych słów

   Pocałunków gradobiciem

   Krzyczeć będę aż po ból

   Jakie piękne jesteś życie

Oceń artykuł:
Kategorie: Antykoncepcja, Seks, Prezerwatywy, Seksuolog
Działy: Dom i dziecko - Psychologia, związki i seks,