źródło: topaza - Fotolia.com
Co zrobić, by zapomniane zimą stopy były ozdobą wieczorowych sandałków na karnawałowym balu? Poniżej kilka pielęgnacyjnych wskazówek.
Od miesięcy poszukujesz idealnej kreacji na wielki bal, która by doskonale pasowała do wymarzonej hollywoodzkiej fryzury, a twój mężczyzna otrzymał szczegółowe instrukcje, aby przynajmniej na ten jeden wieczór stał się księciem z bajki. Bujasz w chmurach, a tu czas spojrzeć pod nogi. Właściwe buty są podstawą (dosłownie) kreacji. A najpiękniejsze ozdobne sandałki będą dobrze wyglądać tylko na zadbanych stopach.
W wieczór poprzedzający ważne wyjście zaaplikuj stopom odnowę. Wygładź je za pomocą pumeksu. Gruboziarnistym peelingiem masuj stopy przez kilka minut. Zarówno masaż, jak i złuszczanie zdecydowanie poprawią krążenie i kondycję całej skóry. Przygotowane w ten sposób stopy będą bardziej podatne na zabiegi brązujące.
Stopy niełatwo przyjmują opaleniznę z tubki – nie dość, że trudno jest nadać skórze wymarzony odcień, to jeszcze często pozostają na niej ciemniejsze smugi. Dlatego nałóż najpierw warstwę kremu nawilżającego, a potem rozsmaruj delikatnie balsam brązujący, rozcierając przy tym newralgiczne miejsca: wokół kostek, brzegi stopy i palce. Pamiętaj też o nałożeniu bronzera na całe nogi. Jeśli przesadzisz z samoopalaczem, pomocny może być peeling, a także wymoczenie stóp w wodzie z dodatkiem rozjaśniającej cytryny i ogórka.

Pozwól im zaszaleć
Lakier do paznokci to stylowy element wieczorowej stylizacji. Ten akcent kolorystyczny potrafi zmienić charakter całej kreacji. Paznokcie u stóp nie muszą być jednak pomalowane tym samym kolorem co u dłoni. Modne beżowe odcienie pozostaw rękom, stopom zaś pozwól zaszaleć. Szykownie wyglądają wszystkie ciemne, mroczne barwy: głębokie granaty, szmaragdy, bordo lub czerń. Zawsze na czasie jest seksowna czerwień lub fuksja – tej zimy klasyczne kolory na paznokciach powracają w wielkim stylu. Wszelkie odcienie metali na stopach wyglądają równie szlachetnie.
Nie zostawiaj malowania paznokci na ostatnią chwilę, bo skończy się to tylko zaciekami. Zrób pedikiur dzień wcześniej – przytnij paznokcie, opiłuj, wygładź i pomaluj. Pamiętaj, by robić to tak, aby lakier nie znalazł się na skórkach, bo wtedy wygląda nieświeżo.
Zacznij nakładać emalię trochę mniej niż milimetr od nasady paznokcia, a twój pedikiur będzie równie elegancki jak po wyjściu od kosmetyczki. Rozprowadź lakier na odtłuszczonych paznokciach, a wierzchnią warstwę zabezpiecz bezbarwnym utwardzaczem. Możesz być pewna, że twojego pedikiuru nie zniszczy żaden niezdarny tancerz.
Zanim cię koronują
Wypielęgnowane pięty to wymóg nie tylko estetyczny, ale również praktyczny. Ta część stopy jest narażona na przesuszanie i pękanie skóry. A to nie tylko nieładnie wygląda, ale jest również bolesne. Pięty dają się zwłaszcza we znaki w trakcie długiego stania na bankiecie lub tańców w niebotycznych szpilkach.
Systematycznie wykonywany pedikiur pozwala utrzymać je w dobrej kondycji. Przede wszystkim należy nawilżyć i natłuścić pięty, aby odzyskały gładkość. Naturalne olejki oraz dodatek witaminy A oraz witamin z grupy B odżywiają naskórek i pomagają odbudować jego strukturę. Przy poważnym przesuszaniu się skóry witaminy te możesz długofalowo stosować również doustnie – poprawi to stan całej skóry i zwiększy skuteczność preparatów w kremie. Szybciej działa krem z dodatkiem alantoiny i kamfory: zmiękcza naskórek, wygładza go, a także goi drobne uszkodzenia. Pękające pięty uratuje również krem z dodatkiem mocznika.

W wieczór przed przewidywaną koronacją na królową balu zastosuj leczniczy kompres poprawiający kondycję stóp. Przed samym snem okrężnymi ruchami wmasuj porządną dawkę kremu, pozostaw grubszą jego warstwę i włóż bawełniane skarpetki. Rano twoje stopy będą gotowe na wielki bal.
Do obcasów
Jeśli na bal wybierasz się w niebotycznych szpilkach, przyda ci się poprawiający krążenie krem z wyciągiem z kasztanowca. Nogom podatnym na opuchliznę i zmęczenie uczucie łagodzącego chłodu zapewni dezodorant zawierający mentol. A jeśli twoje stopy są po przejściach, zaopatrz się we wkładki żelowe. Niewidoczne poduszki pod przednią część stopy pomogą uniknąć odcisków i ułatwią chodzenie nawet w najwyższych szpilkach. W przypadku problemów z piętami sięgnij po odciążające poduszeczki. Jeśli zaś obawiasz się, że paski od wystrzałowych sandałków pozostawią ślady również na twoich stopach, kup przezroczyste paski żelowe, które zapobiegną także zsuwaniu się obuwia. Kopciuszek na pewno ich nie stosował. I chociaż ostatecznie nieźle na tym wyszedł, ty lepiej nie ryzykuj.