źródło: Ariwasabi - Fotolia.com
Bez bazy pod miakijaż ani rusz, zwłaszcza przed całonocną imprezą. Ten czarodziejski kosmetyk przedłuża trwałość makijażu, wygładza zmarszczki i koryguje niedoskonałości cery. Odmładza!
Baza pod podkład to sekretna broń profesjonalnych wizażystów, którzy sięgają po nią, aby nadać modelkom i gwiazdom nieskazitelny wygląd. Sekret kosmetyku polega na tworzeniu na skórze delikatnej warstwy, która doskonale przygotowuje ją na nałożenie każdego podkładu. Jego zalety sprawiają, że jest wprost nieodzowny przed wyjściem np. na sylwestrowy wieczór. Niestety baza nie zyskała jeszcze należnego miejsca na domowych toaletkach. W dalszym ciągu jest niedoceniana, choć na rynku pojawia się coraz więcej tego typu produktów.
Zawoalowana
Większość kobiet nakłada krem lub emulsję, a na to podkład i puder. Ale nawet najlepiej dobrany, trwały podkład po kilku godzinach zaczyna znikać. Częściowo jest absorbowany przez skórę, trochę się ściera, np. przy bezwiednym dotykaniu twarzy dłonią czy szalikiem.
Jest jednak sposób, aby makijaż utrzymał się na skórze przez kilkanaście godzin. Z pomocą przychodzi baza pod podkład. Kosmetyk obleka skórę twarzy niczym cienka woalka, tworząc warstwę ochronną pomiędzy skórą a podkładem. Trudno przecenić zalety tego specyfiku: utrwala makijaż, maskuje niedoskonałości cery, wypełnia pory i drobne zmarszczki, ujednolica koloryt, napina skórę, dzięki czemu wydaje się gładsza. Dodatkowo matuje lub rozświetla, w zależności od potrzeb skóry i pożądanego efektu. Dzięki bazie makijaż rozprowadza się równomiernie i nie zbija się.

Na dobrym gruncie
Baza bazie nierówna. Ten sprytny kosmetyk może mieć różne konsystencje, choć najczęściej występuje jako lekki, nieobciążający skóry żel. Większość baz ma doskonałe właściwości nawilżające. Dla skóry przesuszonej sprawdzi się baza satynowa, rozświetlająca, która nadaje cerze lekki połysk i niweluje szary koloryt. Skórze mieszanej i skłonnej do przetłuszczania sprzyja baza beztłuszczowa o działaniu matującym, która zmniejsza efekt błyszczenia.
Głównym składnikiem czarodziejskiego kosmetyku jest najczęściej silikon, który nadaje mu poślizg, gładkość i jedwabistość. Sprawia, że skóra lekko się napina. Dzięki tym właściwościom baza idealnie stapia się ze skórą, a podkład z bazą, co pozwala uniknąć efektu maski. Bazy zawierają także biopolimery lub elastomery tworzące na powierzchni naskórka cienką siateczkę, która błyskawicznie napina i wygładza skórę.
W drogerii znajdziesz bazy o różnych nazwach, np. wygładzająco-liftingujące, korygująco-wygładzające. Tak naprawdę jednak właściwości bazy opierają się na działaniu matującym lub rozświetlającym. Wybierając ten kosmetyk, powinnaś mieć na względzie potrzeby swojej cery.
Do wyboru masz bazy przezroczyste i beżowe. Pierwsze są zupełnie neutralne i nie wpływają na ostateczny koloryt podkładu, w przeciwieństwie do beżowych, które rzutują na końcowy odcień. Odcień dobieraj ostrożnie, w zależności od kolorytu skóry – powinien być maksymalnie zbliżony do naturalnej barwy cery. Jeśli chcesz delikatnie podbić kolor skóry na bardziej opalony, użyj nieco ciemniejszego odcienia. Uważaj jednak, aby nie przesadzić z kolorem, bo powstanie efekt sztucznej maski. Pamiętaj też, aby odcienie bazy i podkładu były ze sobą doskonale zsynchronizowane.

Mniej znaczy lepiej
Nakładanie bazy wymaga pewnej wprawy. Tak jak w przypadku podkładu potrzebny jest umiar i odpowiednia technika.
Podczas aplikacji bazy pamiętaj, że wystarczy cienka, równomierna warstwa. Chodzi o to, żeby niepotrzebnie nie obciążać makijażu (co ważne szczególnie przy tłustej skórze) i nie podkreślać ewentualnych niedociągnięć. Poza tym na cieńszej warstwie podkład lepiej się trzyma.
Nanieś odrobinę bazy na dłonie, a potem rozprowadź ją na twarzy, zaczynając od środka w kierunku nasady włosów. Starannie nanieś ją na nosie i brodzie. Na kościach policzkowych i żuchwie rozprowadź mniejszą ilość kosmetyku niż na pozostałych partiach twarzy. Z kolei aplikując podkład na bazę, nie wcieraj go, bo to może powodować jej ścieranie, ale delikatnie wgniataj lub wklepuj opuszkami palców.