Nosowska, 8, Supersam Music/Mystic, 2011
pop, alternatywa, ballada
Oj, ta Kasia.
Szósty solowy album nazwała "8".
A potem znów rozłożyła nas, słuchaczy na łopatki. Zaczarowała, omotała, otumaniła, zachwyciła, zahipnotyzowała, oczarowała...
Znów mamy jesienną płytę, ze wspaniałą muzyką i rewelacyjnymi (czasem tajemniczymi i nie do końca odgadnionymi tekstami).
Znów Macuk jako kompozytor i producent (z Marcinem Borsem). Mnóstwo akustycznych brzmień, autentycznych instrumentów, fajnych aranżacji i wspaniałego klimatu. Jest mrocznie, depresyjnie, ze smutkiem, magią i Kasią. Kasią - genialną wokalistką, która tutaj wokalnie wyczynia niezwykłe cuda. Jest świetna!
Ta płyta nie rościła sobie żadnych pretensji bycia kamieniem milowym, oryginalnym i wytyczającym drogi, ścieżki, odkrywającym niezbadane lądy muzyki. Sądzę, że jest zwykłym/niezwykłym ucieleśnieniem artystycznej wizji kilku wielkich Artystów. Tylko tyle albo aż tyle. Bo jest czymś wspaniale uzależniającym.
I jeszcze jeden: