Idąc do kogoś z pierwszą wizytą warto podziękować za zaproszenie. Ale ostrożnie z prezentami, by nie wprawić gospodarza w zakłopotanie.

Prezenty wymyślono po to, by sprawiały radość. Niestety często bywa tak, że wprawiają w zakłopotanie. Problem prezentowy jest problemem obdarowującego „nie wiem co kupić”, ale i tego, który prezent otrzymuje, często wywołuje bowiem uczucie skrępowania czy poczucie konieczności rewanżu.

Zatem zakładając, że idąc do kogoś z wizytą, nie zamierzamy go wprawić w zakłopotanie, zrezygnujmy z prezentów. Nie wiemy czy to będzie piąty świecznik, czy pierwszy, i czy Pani Domu w ogóle używa świeczek. A może wazon, niby zawsze się przydaje, tylko czy Gospodarze na pewno zbierają  szkło czy może nie mają już na nie miejsca w szafach. O prezentach osobistych z gatunku perfumy czy najpiękniejsze mydło należy w ogóle zapomnieć, bo podejrzani możemy zostać o to, że zauważyliśmy braki w higienie gospodarzy.

Wybierzmy się w pierwsze odwiedziny z kwiatami. I tu uwaga! Nie jest w dobrym tonie przynoszenie kwiatów w doniczkach. Na parapetach może już nie być miejsca! 

Zatem pozostają kwiaty cięte, bo na pomysł przyjścia w odwiedziny z wiązanką plastikowych róż chyba nikt nie wpadnie. Która kobieta nie ucieszy się z bukietu pięknych kwiatów!

Jakie kwiaty? Ładne, a nie ładnie udekorowane. Jeżeli nie mamy wiedzy na temat upodobań Pani Domu kierujmy się własnym gustem. Dawniej kolor kwiatów i ich rodzaj był symboliczny. Zwyczaj ten zaginął, ale należy być ostrożnym przy wręczaniu kwiatów w kolorze żółtym. Ten niósł z sobą złe uczucia zawiści i zazdrości, może ktoś o tym jeszcze pamiętać. Nie należy też obdarowywać nikogo liliami i chryzantemami - tu możemy też zostać posądzeni o nieczyste intencje, zwłaszcza w listopadzie.

Bardzo sympatyczne jest przynoszenie bukietów działkowych czy bukietów z kwiatów polnych.

I rzecz chyba najważniejsza. Kwiaty zawsze wręczamy Pani Domu, rozpakowane z folii, papierów i innych ochraniaczy, łebkami do góry, tak jak rosną na łące.

Jeżeli zapraszani jesteśmy na kolację, czy wydaje się nam, że zostaniemy ugoszczeni jedzeniem, co jest wysoce prawdopodobne, można przynieść z sobą alkohol.

Tu również postępować należy rozważnie. Nie wręczajmy ani trunków zbyt prostych, takich jak wyborowa w papierku, chyba, że mamy pewność, że to ulubiony trunek Gospodarzy, ani siedmiogwiazdkowej Metaxy. Najbardziej neutralne są wina, wśród nich czerwone wytrawne. Ale uwaga niegrzecznie jest obdarować winem prostym stołowym nawet, gdy jesteśmy jego zagorzałymi wielbicielami. Jeżeli chcemy ucieszyć naszych Gospodarzy przynieśmy z sobą wino z wyższej półki.

Wino podobnie jak kwiaty wręczamy bez papierka, ewentualnie w ozdobnej torebeczce. Alkohol zwyczajowo, w odróżnieniu od kwiatów, wręcza się Gospodarzowi, ale nie jest nietaktem podać prezent Kobiecie.

Reasumując, będąc zaproszonym na pierwszą wizytę nie powinno się pójść na nią z „gołymi rękoma”, ale nie należy też przesadzić z prezentem, stąd kwiaty i alkohol wydają się być doskonałym rozwiązaniem.

Oceń artykuł:
Kategorie: Prezenty
Działy: Czas relaksu - Savoir-vivre, Świat pomysłów - W wolnym czasie,