źródło: Andriy Petrenko - Fotolia.com

Zimą zwierzętom jest zimno i brakuje im pożywienia. My, ludzie mamy ubrania, markety i ogrzewane nory. Zwierzęta mają lod i mróz.

Przyroda zasypia już w listopadzie, a styczeń nakrywa ją białą kołderką. Tak jakby zapomniał, że nie wszyscy poszli spać. Śpiochy nie mają powodu do zmartwienia. Zapadają w letarg zwany snem zimowym. Zazdroszczę im. Też chciałabym przespać zimę. Niestety nie jestem jeżem, susłem czy niedźwiedziem. Przypuszczam, że one tak jak ja nie lubią tej pory roku.

Dokarmiajcie wiejskie psy!

Och, gdybym umiała hibernować… Nie umiem i widzę wiejskie psy przyczepione lodowatym łańcuchem do budy podszytej wiatrem i mrozem. Głodne, bo miski albo nie ma, albo jest w niej trochę zamarzniętych pomyj. Nie odwracam wzroku. Nie udaję, że nie widziałam. Gotuję wiadro strawy i ruszam na obchód. Ale to tylko jedna wieś i kilka psów. Co z innymi miejscami, gdzie głód i mróz zabijają? Uwiązane psy są w najgorszej sytuacji. Nie mogą znaleźć sobie lepszego schronienia i czegokolwiek na ząb. Dlatego zanim napiszę o zimowej pomocy dla ptaków i innych wolno żyjących zwierząt, zaapeluję do wszystkich czytelników „Skarbu”: DOKARMIAJCIE WIEJSKIE PSY, o których pusta dusza pozwoliła właścicielom zapomnieć. Naprawdę nie trzeba wiele. Duży garnek, najtańsza kasza, podgardle wieprzowe (1,50 za kg) i już da się przeżyć. Nie dokarmiajcie ich suchą karmą, jeśli nie będą mogły się napić. O tym, że silne pragnienie jest torturą, wiedzieli nawet bolszewiccy oprawcy. Zamykali transportowanych jeńców w wagonach i dawali solone śledzie na drogę. Drogę do piekła, bez kropli wody. Sucha karma działa jak słony śledź. Nie zawsze jest w psim zasięgu śnieg, którym mógłby zaspokoić pragnienie. Miska z wodą też nie rozwiązuje problemu. Styczeń to mroźny miesiąc, a każdy wie, co mróz z niej robi. Zresztą nie tylko z wody zrobi sopel.

Pamiętajcie o ptakach!

Niedożywiona sikorka, dzwoniec czy inny ptak też mogą zamarznąć. Aby się ogrzać, potrzebują dużo energii. Skąd ją brać, gdy wszystko okrył biały puch i lodowa pokrywa. Zimowe dokarmianie ptaków jest jak obowiązek obywatelski. Kurczące się siedliska dzikich zwierząt nie mogą być zapewnieniem przetrwania gatunków. To my zabieramy ich terytoria i to my jesteśmy obowiązani dać jakiekolwiek zadośćuczynienie.