Piękna gładka cera to najlepsze tło każdego makijażu. Nie przejmuj się jednak, jeśli Twoja cera odbiega od ideału. Odkąd wymyślono nowoczesne podkłady i korektory, zawsze możesz mieć promienną twarz o wyrównanym kolorycie.
Coraz bliżej ideału
Podkłady, które na twarzy wyglądały jak maska, zatykały pory skóry, to już przeszłość. Nowoczesny podkład pozwala swobodnie oddychać każdej skórze, nawet jeśli cera jest bardzo tłusta lub sucha. Dziś do dyspozycji mamy „inteligentne" make-upy, które po nałożeniu analizują potrzeby skóry. Nawilżają one miejsca zbyt suche i matują tłuste.
Wizażyści są zgodni: o tym, czy ładnie wyglądasz, decyduje trafne dobranie do skóry twarzy kryjącego preparatu, opanowanie techniki nakładania make-upu oraz właściwe przygotowanie twarzy do makijażu.
W ciągu ostatnich lat laboratoria kosmetyczne tak bardzo udoskonaliły receptury podkładów, że znalezienie dobrego make-upu przestało być problemem. Nowoczesny podkład spełnia liczne wymagania: nie tylko tuszuje drobne mankamenty cery i poprawia karnację, ale także pielęgnuje skórę jak krem i chroni ją przed słońcem, wiatrem czy mrozem. Dobieramy go do rodzaju cery oraz jej kondycji.
Podkłady wzbogacone są staranną kompozycją substancji pielęgnacyjnych. Nie można więc sięgać po nie bez zastanowienia, kierując się na przykład tylko kolorem lub konsystencją kosmetyku.
- Specjalne podkłady do cery suchej mają zwiększoną ilość nawilżaczy, takich jak np. kwas hialuronowy czy echinacea oraz składniki uszczelniające barierę ochronną skóry i spoiwo międzykomórkowe, które zapobiegają utracie wody. Są to między innymi ceramidy.
- Make-upy do cery tłustej zawierają przeważnie składniki przeciwbakteryjne i absorbujące nadmiar sebum (czyli tłuszczu). Mają lekką, beztłuszczową lub pudrową formułę.
- Podkład do skóry dojrzałej będzie wzbogacony dużą dawką zatrzymujących młodość witamin C i E, a także składnikami nawilżającymi oraz liftującymi.
- Podkłady do skóry zmęczonej, np. pracą w klimatyzowanym biurze, mają zwykle w swej recepturze oprócz składników dotleniających i stymulujących przemianę komórkową również pigmenty rozświetlające, ożywiające karnację.
- Jeśli cera nie sprawia szczególnych kłopotów, można też wybrać make-up uniwersalny, przeznaczony dla każdej skóry. Będzie on z pewnością zawierał środki nawilżające oraz drobinki odbijające światło, dzięki którym zmarszczki są jeszcze mniej widoczne, a skóra wygląda świeżo. Najnowszym hitem tego rodzaju jest amerykański podkład, zaopatrzony w światłoczułe czujniki, które automatycznie przyciemniają go lub rozjaśniają w zależności od tego, w jakim świetle przebywamy. (Chodzi tu o zachowanie doskonałego, naturalnego wyglądu, niezależnie od miejsca i pory dnia).
- Kupując nowy podkład, musimy zdecydować również, jaki stopień krycia ma mieć kosmetyk. Najczęściej na lato wybieramy nawilżający preparat o lekkiej konsystencji, w postaci fluidu, lekko lub średnio kryjący, a na zimę nieco silniejszy, z dodatkiem olejków, chroniący naskórek przed zmienną aurą, na przykład w kompakcie lub sztyfcie.
Sztuka nakładania
Zanim nałożysz podkład, starannie przygotuj twarz do makijażu. Nawet jeśli przedtem nie byłaś umalowana, umyj dokładnie skórę żelem, mleczkiem kosmetycznym lub emulsją, spłucz przegotowaną letnią wodą i „natrzep" tonikiem. Następnie podaj swojej skórze porcję kremu na dzień, którego zwykle używasz, i poczekaj kilka minut aż całkowicie się wchłonie. Dopiero wtedy przystąp do nakładania makijażu.
Jak to się robi?
- Ustaw lusterko blisko okna, szczególnie jeśli robisz dzienny makijaż. Sztuczne światło oszukuje - możesz uzyskać efekt zbyt mocny, a przez to nienaturalny.
- Nie nabieraj zbyt dużej ilości podkładu naraz. Lepiej nałożyć mniej make-upu niż za dużo. Jeśli będziesz chciała mocniej pokryć skórę, powtórzysz zabieg po chwili.
- Możesz rozprowadzać podkład lekko wilgotną gąbką, jak to robi wielu wizażystów, albo rozsmarowywać go palcami.
- Jeśli nalejesz porcję make-upu na dłoń, kosmetyk ogrzeje się jej ciepłem i będzie łatwiejszy do rozprowadzenia.
- Nakładaj podkład delikatnymi ruchami z góry na dół, żeby nie przedostał się do porów.
- Uważaj na miejsca newralgiczne: u nasady włosów oraz w okolicach nosa obowiązuje szczególna staranność.
- Nie aplikuj podwójnej warstwy podkładu na cienie pod oczami, bo efekt będzie nienaturalny, lepiej użyć do tego celu lekkiego kremowego korektora.
- Zatrzyj granice makijażu, przeciągając palcami lub wilgotną gąbeczką poza partie skóry pokrytej make-upem.
- Drobne defekty (krostkę, pęknięte naczynko, przebarwienia) zamaskuj punktowo korektorem położonym na podkład.
Po co mi korektor?
Jeżeli masz porcelanową cerę bez skazy, obejdziesz się bez korektora. Ale jeśli irytują Cię małe niedoskonałości skóry, najlepszy pomocnik podkładu - korektor - będzie bardzo przydatny. Korektor nakładamy zawsze punktowo, na miejsce wymagające ukrycia. Wybieramy preparat o ton jaśniejszy od używanego podkładu i aplikujemy z umiarem. Można użyć do tego celu małego pędzelka lub aplikatora z gąbeczką. Czekamy chwilkę aż kosmetyk się wchłonie i leciutko zacieramy granice kamuflażu.
Korektory mogą mieć nie tylko różne formy, ale i kolory: te w ołówku (cieliste) najlepiej ukryją wypukłe krostki, zielone najlepiej zamaskują pęknięte naczynka, a żółte są świetne na zasinienia.
Jak dobrać kolor
Dobranie podkładu w twarzowej tonacji może być trudne, szczególnie dla nowicjuszek. Nie popełnisz błędu, wybierając make-up w kolorze Twojej cery lub o ton jaśniejszy. Różowe pigmenty w podkładzie bywają zdradliwe, bo skóra ma odcień lekko żółty. Tonację podkładu najlepiej sprawdzić na twarzy. Jeśli to niemożliwe, przed kupnem wypróbuj odcień podkładu przynajmniej na wewnętrznej stronie nadgarstka - powinien „stopić się" z kolorem skóry.