Zimą szczególnie dokucza nam suchość skóry. Przegrzane powietrze w pomieszczeniach, noszenie grubych rajstop i ubrań z długimi rękawami, rzadsze spacery na świeżym powietrzu sprawiają, że warstwa zewnętrzna naskórka zaczyna się łuszczyć, czasem swędzieć i nie najlepiej wyglądać.
Skóra całego ciała jest, co prawda, grubsza niż skóra na twarzy, ma jednak mniej gruczołów łojowych i dlatego łatwiej o jej przesuszenie. Często zapominamy, że zewnętrzna warstwa naskórka jest dla organizmu człowieka podstawową barierą ochronną, dlatego jej dobra kondycja to nie tylko uroda, ale również zdrowie.

Warto wykorzystać długie zimowe wieczory na pielęgnację skóry, aby w pierwszych promieniach wiosennego słońca nie wyglądała na zmęczoną i matową. Oczywiście, możemy zastosować najnowsze kosmetyki pielęgnacyjne, ale pamiętajmy, że wiele składników o dobroczynnym wpływie na skórę mamy codziennie w zasięgu ręki. Oliwę z oliwek, miód, sok z cytryny, żółtka jajek, sól, otręby, mleko możemy zastosować do domowych maseczek na twarz ciało i włosy, a także peelingów i kąpieli.
Czy wiesz, że… niektóre składniki naturalne są używane w kosmetyce od wieków? Oliwa z oliwek, miód, mleko czy olej ze słodkich migdałów należą do najstarszych kosmetyków na świecie. Kleopatra kąpała się w mleku ze względu na jego właściwości wygładzające, nawilżające i ochronne. W starożytnej Grecji i Rzymie oliwę z oliwek stosowano do pielęgnacji skóry i włosów jako środek łagodzący i chroniący przed słońcem. Miód był doceniany za właściwości wygładzające, łagodzące i lekko rozjaśniające skórę. Olej ze słodkich migdałów używano ze względu na jego właściwości ochronne. Teraz wiemy, że wysoka zawartość kwasu linolowego w tym oleju odgrywa ważną rolę w funkcjonowaniu cementu międzykomórkowego zewnętrznej warstwy naskórka.
Jak wykorzystać naturalne składniki? Oto kilka rad. Jeśli zimą spierzchną nam usta na mrozie wystarczy posmarować je na kilka minut miodem. Taka maseczka ma dodatkowy atut - nie trzeba jej zmywać, a wystarczy zlizać.

Gdy mamy problem z twardą, zrogowaciałą skórą na łokciach, można zastosować sposób naszych prababek: Lekko podgrzaną oliwę z oliwek wlać do dwóch miseczek, a następnie zanurzyć w nich łokcie np. siedząc przed telewizorem. Po pół godzinie skórę osuszyć papierowym ręcznikiem, a następnie wetrzeć kilka kropli soku z cytryny. 
Kiedy rano obudzimy się ze zmęczonymi, opuchniętymi powiekami możemy na 5 minut położyć okłady z zimnego mleka. Zniknie przekrwienie i opuchlizna, a dodatkowo skóra wokół oczu nie będzie przesuszona.
Na szczęście, producenci kosmetyków nie rezygnują z czerpania z natury. Dobroczynny wpływ na skórę substancji naturalnych docenia przemysł kosmetyczny wykorzystując je np. w preparatach do mycia oraz produktach pielęgnacyjnych. Dobrym przykładem...jest linia Palmolive Naturals - żele pod prysznic i mydła w płynie, które zawierają ekstrakty w 100% naturalnego pochodzenia. Dzięki temu łagodnie oczyszczają skórę, pielęgnują ją, jednocześnie pomagając zapobiegać jej nadmiernemu wysuszeniu.