źródło: godfer - Fotolia.com

Takie projekty i organizacje opisuje się z prawdziwą przyjemnością. Fundacja „Po drugie” wyciąga rękę do tych, którzy tego naprawdę potrzebują: młodych ludzi z domów poprawczych. Pokazuje ich światu. Mówi: zobaczcie, są tacy jak my. Fundacja daje im wędkę, a nie rybę. Przeczytajcie, a może kupicie Aniołka?

Poprawczak jest jak stygmat wpisany nie tylko w „papiery”, ale i duszę. Z garbem pobytu w takim zakładzie nie jest łatwo iść przez życie – wszak przez poprawczakiem musiało wydarzyć się coś, co w wielu wypadkach układa na długie lata los młodych ludzi. Ludzi z poprawczaków najczęściej się unika. Ba! Ludzi z poprawczaków inni ludzie po prostu się boją. Ich samotność potęguje obojętność państwa, które niewiele ma do zaoferowania. Po opuszczeniu zakładu zostawia ich samych sobie. Muszą sobie radzić bez niczyjej pomocy. Nic dziwnego, że powielają przetarte schematy, wracają do patologicznych światów, które znają, a które stoją w sprzeczności z naszym porządkiem, a przede wszystkim z kodeksem karnym. Wielu z nich wraca do zakładów zamkniętych po kolejnych „występkach”. To dzieci, którym nie pokazano dobrych wzorców, nie przekonano, że warto iść inną drogą. Ich rodzice niestety nie poradzili sobie z ciężarem wychowywania dziecka.

Nieliczni szczęśliwcy trafiają pod skrzydła Fundacji „Po Drugie”. To organizacja, która pomaga dziewczynom i chłopakom opuszczającym placówki resocjalizacyjne budować nowe, lepsze życie. Założyciele fundacji zauważyli, że nastolatkowie, często nie mając żadnego wsparcia ze strony rodziny i instytucji, zmuszeni sami zadbać o swój los mają niewielką szansę zwyciężyć w takiej walce. Aby nie skazać ich na porażkę, oferuje im pomoc materialną, psychologiczną, prawną. Przed świętami zorganizowali zaś akcję „Biegnij PO DRUGIE”. Dziewczęta z poprawczaków w Mrozach, Falenicy i Zawierciu wykonują fundacyjne gadżety, a dochód z ich sprzedaży zasila ich konta.

Zebrane i zarobione przez siebie pieniądze odbiorą opuszczając zakład. Każdy z was w sklepie internetowym fundacji (www.podrugie.pl) może kupić aniołka – symbol organizacji. Aniołek ma jedno skrzydełko, drugie jest bowiem przywiązane do paska kukiełki. Każdy, kto ją kupi może sam doszyć drugie skrzydło anioła w odpowiednie miejsce. To symboliczny gest. Kupując aniołka pozwalacie mu wzlecieć. Kupując aniołka pomagacie młodym ludziom pójść normalną drogą. Akcji „Biegnij PO DRUGIE” patronuje Rzecznik Praw Dziecka, Marek Michalak.

To nie jedyna akcja fundacji. Inna to „Stare dżinsy – nowy sznyt”. Na czym polega? Jeśli macie w szafie niepotrzebne już dżinsy, możecie wysłać je do fundacji, a jej podopieczne zajmą się nimi tak, że nikt ich nie pozna.

Drugie warte wspomnienia dzieło fundacji to książka pod tytułem „Co mnie czeka gdy stąd wyjdę” – prawdziwe opowieści podopiecznych fundacji, które spisały dziewczyny z zakładu w Falenicy. Premiera: 14 grudnia o godz. 19.00 w Składzie Butelek na warszawskiej Pradze.
Możecie pomóc znaleźć odpowiedź na zadane w tytule książki pytanie. Prawdziwe anioły będą z was dumne.

 

Kategorie:



Działy: