Lato – czas, w którym za sprawą słońca, lekkiej diety i urlopu – piękniejemy :)! Jednak wraz ze wzrostem temperatury pojawia się problem: co zrobić z makijażem, by wyglądał nieskazitelnie nawet w największym upale? Oto kilka niezawodnych rad.
Letni klimat zmusza nas do zmiany kosmetycznych przyzwyczajeń i odstawienia wszelkich „ciężkich” produktów. Na dno szuflady wędrują gęste kryjące podkłady, prasowane pudry i róże, a także ciężkie, matowe cienie oraz szminki, które zdecydowanie nie pasują do panującej aury. Wybierając kosmetyki do letniego makijażu stawiamy na hasła: transparentne, mineralne, lekkie, wodoodporne, rozświetlające, satynowe i błyszczące. Kosmetyki o takich właściwościach idealnie spełnią swoje zadanie.
Lato w mieście…
Tutaj idealnie sprawdza się makijaż zwany „polish look”, w którym stawiamy na minimalizm, sprawiając, że nasza twarz wygląda na zdrową, rozświetloną, wypoczętą i naturalnie piękną. Zaczynamy od nałożenia delikatnego podkładu – zależnie od potrzeb naszej skóry wybieramy fluid matujący (np. Rimmel Stay Matte) lub rozświetlający (np. Wibo Pure Mineral) o lekkiej konsystencji. Rozprowadzamy go po twarzy cienką warstwą, tak, by ładnie stopił się z cerą i dał naturalny efekt. Można w tym celu użyć pędzla do podkładu (np. ELITE). Ewentualne niedoskonałości kryjemy płynnym korektorem – te w sztyfcie są zbyt ciężkie i będą ważyć się na twarzy. Korektor (np. Maybelline Pure Cover Mineral) rozprowadzamy cienką warstwą pod oczami, a także na wszelkich widocznych niedoskonałościach i delikatnie wklepujemy palcem. Cera powinna wyglądać świeżo i jednolicie. Delikatnie utrwalamy kosmetyki odrobiną transparentnego pudru. Najlepiej wybrać puder sypki (np. Lovely Mineral Powder) i nakładać go dużym pędzlem (np. pędzlem do pudru Rossmann For Your Beauty Premium). Delikatnie oprószamy twarz, zaczynając od środka czoła, na żuchwie kończąc. By ożywić koloryt cery nakładamy na kości policzkowe odrobinę sypkiego różu (np. Maybelline Pure Blush Mineral). Transparentne, sypkie kosmetyki, dłużej utrzymują się na twarzy i dają bardziej naturalny efekt niż te w kamieniu.

Piękne oczy zyskamy dzięki zastosowaniu satynowego cienia w jasnym kolorze (np. ASTOR Matte & Shine nr 120). Nakładamy odrobinę na powieki, skupiając się szczególnie na wewnętrznych kącikach oczu. Dodatkowo delikatnie rozcieramy cień nad kością policzkową – da to efekt subtelnego rozświetlenia. Rzęsy tuszujemy wodoodporną maskarą (np. MAX FACTOR False Lash Effect Waterproof), skupiając się na ich dokładnym rozdzieleniu. Na usta nakładamy jasny transparenty błyszczyk (np. Maybelline Water Shine Gloss w kolorze Baby Pink)). Pakujemy błyszczyk do torebki wraz z bibułkami matującymi (np. firmy Wibo) – te dwa produkty wystarczą do poprawek w ciągu dnia.
Gorąca impreza!
Wybierając się gdzieś wieczorem zazwyczaj stawiamy na mocniejszy makijaż – wymaga tego okazja, a także zmiana światła – w cieniu kolory muszą być intensywniejsze. Jednak w gorące letnie noce nadmiar kosmetyków nie jest wskazany. Jak połączyć intensywność makijażu z jego lekkością? Stawiając na produkty w musie! Nałóż palcami podkład (np. Rimmel Stay Matte Mousse) rozcierając go na całej twarzy lub tylko w tych miejscach, które wymagają kamuflażu. Następnie podkreśl kości policzkowe różem (wypróbuj nowość marki Maybelline Dream Touch Blush) – jego aplikacja jest niezwykle prosta, nie potrzebujesz żadnych pędzli czy gąbeczek. Nie musisz utrwalać tych kosmetyków pudrem – twarz będzie wyglądała bardziej naturalnie. Teraz postaw na akcent – pomaluj oczy. Wybierz intensywne, modne kolory. By dodatkowo je zintensyfikować, a także przedłużyć trwałość cieni najpierw użyj kolorowych kredek (np. Rimmel nr 021 i nr 040) – rozprowadź je na powiece i rozetrzyj delikatnie aplikatorem. Możesz wyciągnąć kolor aż pod brwi lub pokryć nim tylko ruchomą powiekę. Na kredkę nałóż cienie w tym samym kolorze (np. Rimmel Color Rush, 21 Alluring i 30 Siren). Pod luk brwiowy nałoż biały cień. Nie maluj dolnej powieki – dzięki temu oczy będą wydawały się większe. Rzęsy wytuszuj wodoodporną maskarą (np. Wibo Waterproof Mascara), a usta pomaluj lśniącym błyszczykiem (np. L’oreal Glam Shine Moon Crystal ). Taki makijaż, ograniczony do kilku podstawowych produktów, jest wystarczająco intensywny na letnią imprezę.

Warunki ekstremalne
Czy kusiło Was, by pomalować się… na plażę? Mimo, że słońce grzeje tam na całego, jest to jak najbardziej możliwe :). Oczywiście, wykonanie pełnego makijażu, nie skończy się dla nas dobrze, jednak jest kilka trików, dzięki którym możemy poprawić swój wygląd nawet w plażowym upale. Zasada pierwsza: opalenizna – naturalnie brązowa twarz wygląda na zdrowszą, a jej koloryt staje się wyrównany, dlatego warto się trochę opalić (najzdrowiej z tubki – wypróbuj samoopalacz np. Sun Ozon). Tak przygotowaną twarz można dodatkowo rozświetlić – możesz użyć w tym celu złotego cienia (np. Bourjois Intense nr 1 ) lub specjalnego rozświetlacza do twarzy (np. Miss Sporty „Ohh! Tan So Fine”). Jeśli Twój filtr do opalania zostawia tłusty film delikatnie przypudruj twarz pudrem mineralnym (np. Maybelline Pure Mneral) i dopiero wtedy nałóż odrobinę rozświetlacza na szczyty kości policzkowych i powieki. Możesz go aplikować palcami – nie przejmuj się precyzją., Złote drobinki będą pięknie mieniły się w słońcu podkreślając opaleniznę. Rzęsy możesz delikatnie pomalować tuszem (oczywiście wodoodpornym) zaznaczając tylko ich końcówki. Na usta nałóż ochronną pomadkę (np. Carmex) i błyszczyk z połyskującym drobinkami (np. Rimmel Stay Glossy nr 120).
