źródło: Dmitry Ersler - Fotolia.com
Jaka skóra, taki krem. W drogeriach znajdziesz coraz doskonalsze preparaty dla najbardziej wymagającej skóry w każdym wieku. Nowoczesne, bezpieczne i skuteczne.
Dermokosmetyki
Czym się różnią od popularnych kosmetyków? Przede wszystkim tym, że są skierowane do osób z tzw. cerą problemową, czyli przesuszoną, wiotczejącą, alergiczną, z przebarwieniami. Ich jakość opiera się na innowacyjnej technologii wspartej rzetelnymi badaniami naukowymi i testami w specjalistycznych laboratoriach i klinikach. Dlatego krem, który kupujesz jako dermokosmetyk, jest produktem w pełni bezpiecznym, a zarazem skutecznym.
Zaletą dermokosmetyków jest minimalna ilość konserwantów, barwników, substancji zapachowych i alkoholu, czyli składników wywołujących na skórze podrażnienia.
Dermokosmetyk jest pomocą podczas kuracji dermatologicznej, uzupełnia specjalistyczną terapię. W przypadku pacjentów z wczesnymi objawami chorób skóry (np. trądzika różowatego) użycie poleconego przez dermatologa kosmetyku poprawia kondycję skóry i powstrzymuje rozwój schorzenia. Charakterystyczną cechą dermokosmetyków jest obecność substancji aktywnych w wysokich stężeniach. To one decydują o skuteczności tych preparatów. W recepturach znajdziemy także antyoksydanty, które nie dopuszczają do utleniania tłuszczów, a w efekcie do utraty świeżości i właściwości kosmetyku oraz skutecznie walczą z wolnymi rodnikami będącymi przyczyną szybkiego starzenia się skóry. Zaletą dermokosmetyków jest minimalna ilość konserwantów, barwników, substancji zapachowych i alkoholu, czyli składników wywołujących na skórze podrażnienia. Dzięki temu mogą ich używać osoby o bardzo wrażliwej cerze.
Listę drogerii Rossmann, w których kupisz dermokosmetyki znajdziesz klikając TUTAJ.
Czarne złoto
Wśród składników biologicznie czynnych wyróżnia się borowina. Ten rodzaj torfu zwany czarnym złotem to istna skarbnica związków huminowych, makro- i mikroelementów, aminokwasów, polisacharydów, bitumin, fitohormonów. Ekologiczna borowina, zwłaszcza w połączeniu z kompleksami roślinnymi, ma silne właściwości nawilżająco-odżywcze, ujędrnia, uelastycznia i regeneruje ciało, wygładza zmarszczki i zwiększa ukrwienie skóry. Ponadto zwalcza wolne rodniki, odtoksycznia i pobudza procesy metaboliczne komórek. Kosmetyki na bazie borowiny są ściśle ukierunkowane na rozwiązywanie wszelkich problemów skóry, począwszy od przesuszenia i łuszczenia, poprzez cellulit i spadek jędrności, aż po walkę ze zmarszczkami i objawami starzenia się.
Z jakimi składnikami borowina działa najskuteczniej?
W kosmetykach nawilżających idealnie łączy się z kojąco-natłuszczającym masłem shea, wygładzającym olejem migdałowym, odżywczo-regenerującym olejem
z orzeszków macadamia. Ujędrnienie skóry tak potrzebne po wakacyjnej ekspozycji na słońce zapewni borowina z uelastyczniającym kompleksem wyciągów z ostropestu, kiełków pszenicy, soi, lucerny i rzodkwi oraz guaraną i algami laminaria. Wygładzenie ciała daje wraz z witaminą E, nawilżająco-regenerującym olejem z owoców avocado, gliceryną, natomiast sylwetkę modelują proteiny kiełków pszenicy, drenująca nawłoć pospolita, ruszczyk kolczasty, wyciąg z zielonej kawy oraz kompleks roślinny z iglicy włoskiej, cytryny i guarany.

Pozostaje problem cellulitu, z którym, niestety, nie żegnamy się tak jak z latem. Co może zdziałać borowina? Wraz z wyciągami z iglicy włoskiej, guarany, nawłoci pospolitej, ruszczyku kolczastego i zielonej kawy borowina wzmaga redukcję tkanki tłuszczowej, przyspiesza przemianę materii, usprawnia mikrocyrkulację i ułatwia eliminację toksyn. W efekcie wygładza nierówności związane z defektem pomarańczowej skórki i wzmacnia skórę, poprawiając jej napięcie i jędrność. Ogromna większość preparatów borowinowych jest hipoalergiczna, czyli pozbawiona alergenów i sztucznych barwników.
Wszechstronny mocznik

Najnowszym hitem wśród składników nawilżających skórę jest mocznik. Jego nazwa nieprzypadkowo kojarzy się z moczem. Jest on w końcu jego podstawowym elementem. Mocznik to jeden z głównych składników naturalnego czynnika nawilżającego skórę (NMF - Natural Moisturizing Factor), który odpowiada za nawodnienie warstwy rogowej naskórka. W kosmetyce stosuje się go od dawna, zwłaszcza w dermokosmetykach, jako element silnie nawilżający i złuszczający. Sprawia, że skóra jest gładka i jędrna.
W stężeniu poniżej 10 proc. pełni funkcję nawilżającą - przyciąga cząsteczki wody i zatrzymuje je w naskórku. W wyższych stężeniach działa złuszczająco (przerywając wiązania wodorowe w keratynie) i reguluje proces rogowacenia naskórka.
Mocznik zmiękcza skórę oraz zwiększa przepuszczalność warstwy rogowej naskórka, dzięki czemu ułatwia wnikanie składników aktywnych w głębsze warstwy. Preparaty z wysoką zawartością tego składnika (nawet 50 proc.) dermatolodzy zalecają do mocno przesuszonej i łuszczącej się skóry, dla osób z atopowym zapaleniem skóry, łuszczycą oraz dla cukrzyków. Niskie stężenia mocznika wykorzystuje się głównie w balsamach do ciala, kremach do rąk i stóp. W czym tkwi jego siła?
Efektywnie nawilża i wyraźnie zmiękcza skórę. Jego skuteczność można zauważyć bardzo szybko. W nawilżaniu jest lepszy od gliceryny, która również jest dobra, ale zastosowana w większym stężeniu może wysuszać skórę. Dzieje się tak, bo gliceryna wiąże wodę nie z otoczenia, ale ze skóry. Ponadto w emulsji może dawać odczucie klejenia się. Z kolei kwas glikolowy (z grupy alfahydroksykwasów) dobrze nawilża, zmiękcza naskórek i działa złuszczająco. Jednak preparaty z tym kwasem muszą mieć niskie pH (poniżej 4), a nie każda skóra dobrze toleruje takie kosmetyki. Zwykle emulsje z mocznikiem mają pH kosmetyczne powyżej 5,5.
Jak widać, zalety mocznika są tak wielkie, że stawiają go na równi z innymi substancjami aktywnymi, jak np. z kwasem hialuronowym.
Listę drogerii Rossmann, w których kupisz dermokosmetyki znajdziesz klikając TUTAJ.
Za murem
Aby woda nie uciekała z naskórka, potrzebna jest skuteczna zapora. Stanowi ją szczelny mur złożony z ceramidów. To najważniejsze lipidy wypełniające przestrzeń międzykomórkową w warstwie rogowej naskórka. Z wiekiem oraz pod wpływem szkodliwych czynników zewnętrznych (promienie UV, zanieczyszczenie środowiska) ilość ceramidów w skórze zmniejsza się. Proces ten przyspieszają też zmiany hormonalne w wieku przekwitania. Uszkodzenie skóry i zmniejszenie ilości lipidów powoduje wzrost utraty wody - skóra przestaje być gładka, pojawiają się zmarszczki. Naskórek, w którym brakuje ceramidów, staje się cieńszy, mniej elastyczny, zaburzeniu ulegają procesy rogowacenia. W efekcie skóra starzeje się jeszcze szybciej. To czas, by naturę wspomogła kosmetologia. Ceramidy wytwarzane syntetycznie, dostarczane w kremie lub żelu, uzupełniają te naturalne, których w starzejącym się naskórku jest coraz mniej. Wytworzenie warstwy okluzyjnej ogranicza odparowywanie wody ze skóry, chroni przed działaniem niekorzystnych czynników zewnętrznych i zapobiega wysychaniu naskórka. Działa więc m.in. przeciwzmarszczkowo. Ceramidy to ważny składnik kremów, mleczek i balsamów niezbędnych suchej i chropowatej skórze zimą. W dodatku, gdy współdziałają z cholesterolem i wolnymi kwasami tłuszczowymi, efekt jest znacznie lepszy. Oprócz ceramidów delikatny film na skórze pozostawiają pochodne cholesterolu i kwasów tłuszczowych.
Aby woda nie uciekała z naskórka, potrzebna jest skuteczna zapora. Stanowi ją szczelny mur złożony z ceramidów.
Anna Zawistowska
Odmładzające peptydy
W najnowszych technologiach kremów nie braknie substancji przeciwdziałających starzeniu się skóry. Związki kryjące się za nazwami chemicznymi, jak np. hexapeptyd czy tetrapeptyd, to syntetyczne substancje powstałe w laboratoriach kosmetologów. Podobne są one do naturalnych aminopeptydów obecnych w skórze, których z wiekiem jest coraz mniej. Peptydy dzięki małym cząsteczkom wnikają w skórę i pobudzają produkcję kolagenu i elastyny odpowiedzialnych za gładkość i jędrność skóry oraz zwalczają płytkie przebarwienia poprzez rozjaśnianie i wyrównywanie kolorytu skóry. Inne peptydy dają komórkom sygnał, by nie pozwalały mięśniom twarzy zbyt intensywnie się kurczyć, bo to powoduje pogłębianie się zmarszczek mimicznych. Z tego względu ich działanie bywa porównywane do botoksu. Wygładzenie cery i spłycenie zmarszczek widoczne jest po trzech miesiącach stosowania tego rodzaju kremów.
Listę drogerii Rossmann, w których kupisz dermokosmetyki znajdziesz klikając TUTAJ.
Niezawodne witaminy A i C
Spośród skutecznych składników przeciw-zmarszczkowych nadal prym wiodą pochodne witaminy A. Długoletnie badania dowodzą, że retinoidy pobudzają podział komórek w głębszych warstwach skóry, stymulują fibroblasty do syntezy włókien kolagenu i elastyny, chroniąc je przed zniszczeniem i działaniem szkodliwych wolnych rodników. Witamina A przyspiesza usuwanie martwych komórek naskórka, co wpływa na poprawę koloru skóry i przywrócenie jej blasku. Dlatego firmy kosmetyczne zwiększają ostatnio jej zawartość w kremach, umieszczając ją w specjalnych nośnikach, by mogła bezpiecznie dotrzeć do głębszych warstw skóry bez ryzyka rozpadu pod wpływem działania tlenu.

Warto docenić zalety witaminy C - poprawia mikrocyrkulację krwi, a przez to komórki są lepiej odżywione i dotlenione. Kremy z witaminą C poleca się do cery poszarzałej, bo kwas askorbinowy dodaje jej blasku i świeżości oraz ją rozjaśnia; oraz mającej skłonność do przebarwień, bo hamuje produkcję melaniny. W przypadku suchej skóry witamina C sprzyja syntezie lipidów odpowiedzialnych za nawilżanie, przy tłustej redukuje wytwarzanie sebum. Ponadto uszczelnia naczynia krwionośne cery naczynkowej oraz wspomaga syntezę kolagenu i regenerację skóry mało elastycznej. Jest też świetnym antyoksydantem zwalczającym wolne rodniki będące przyczyną starzenia się skóry.
Trudno już sobie wyobrazić nowoczesny krem bez antyutleniaczy. Najnowszym trendem jest stosowanie kremów z antyoksydantami na dzień, jako ochronę przed słońcem. Do najlepszych antyoksydantów należą, oprócz witamin A, C i E, koenzym Q10 (ubichinon), polifenole, ekstrakt z zielonej herbaty, wyciąg z otrąb ryżowych, ekstrakt z pomidora (likopen), wyciąg z miłorzębu japońskiego, ekstrakt z miąższu winogron.