źródło: Lvnel - Fotolia.com

Już nie tylko kremy są bronią w walce ze starzeniem się skóry. Teraz do akcji wkroczyły także szminki, podkłady i korektory.

Mówiąc o pielęgnacji przeciwzmarszczkowej, mamy zwykle na myśli kremy. Tymczasem producenci kosmetyków poszli znacznie dalej. Substancje o właściwościach anti-aging umieszczają również w kosmetykach kolorowych. W ten sposób szminka, baza czy podkład spełniają funkcję pogramiaczy zmarszczek. Kosmetyki kolorowe zawierają te same składniki, które są w kremach, dlatego nakładane jako makijaż wzmacniają ich odmładzające działanie. W ten sposób skóra na bieżąco czerpie to, co dla niej najlepsze.

Wielofunkcyjność kosmetyków to najnowszy trend w kosmetologii. Dziś już nie wystarczy krem, który tylko nawilża, odżywia czy ujędrnia. Składniki aktywne zamknięte w pudełeczku kremu mają za zadanie precyzyjnie i skutecznie zwalczać oznaki starzenia się skóry, wzmacniać ją, chronić i pobudzać do naturalnej odnowy. Podobnie kosmetyki kolorowe. Powinny nie tylko upiększać, ale także pielęgnować i chronić przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi.

Sześćdziesiąt lat minęło

Kremy dla kobiet po sześćdziesiątce mają chronić skórę przed szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych, odżywiać, nawilżać i pobudzać komórki do odnowy. Co w nich się znajduje?

Najnowsze kremy zawierają aktywatory genów młodości, które zwiększają produkcję białek wydłużających życie komórek i zapobiegają sztywnieniu włókien kolagenu, co decyduje o jędrności skóry. Skutecznym składnikiem przeciwzmarszczkowym są pochodne witaminy A. Retinoidy pobudzają podział komórek w głębszych warstwach skóry, a zwiększając syntezę włókien kolagenu i elastyny, chronią je przed niszczącym działaniem wolnych rodników. Witamina A spłyca zmarszczki oraz przywraca cerze zdrowy koloryt i blask.

Z kolei peptydy opóźniają powstawanie zmarszczek, przyspieszają regenerację, pobudzają komórki do produkcji kolagenu i elastyny. Ważnym składnikiem kremów jest kwas hialuronowy. Im więcej go w skórze, tym dłużej wygląda ona młodo. Kwas wiąże od tysiąca do czterech tysięcy razy więcej wody, niż wynosi jego masa. W efekcie skóra jest dobrze nawilżona, jędrna i gładka. Podobne właściwości ma proksylan, cukier z drzewa bukowego, o małej cząsteczce podobnej do cukru naturalnie występującego w skórze. Działa jak magnes: wiąże wodę i składniki odżywcze. W efekcie skóra wytwarza więcej kolagenu, staje się jędrniejsza i bardziej sprężysta, wypycha zmarszczki od środka. Takie właściwości ma również prekolagen z alg, który przywraca naturalną gęstość i jędrność skóry. Natomiast duet kolagenu i proelastyny tworzy na powierzchni skóry tzw. siatkę napinającą – trwałe rusztowanie dla skóry.

Nie ma dobrego kremu bez antyutleniaczy. Należą do nich witaminy C i E – wychwytują wolne rodniki i blokują reakcje utleniania będące przyczyną starzenia się skóry.