Czy róże można obsypać dookoła korą? Kora jest trochę kwaśna, czy im nie zaszkodzi?

Jeżeli do ściółkowania użyłaś najczęściej spotykanej w sprzedaży, przekompostowanej kory z drzew iglastych - nie musisz się obawiać o swoje róże. Taka kora wbrew pozorom wcale nie zakwasza gleby. Ma ona pH 5,5-6,5, czyli odczyn lekko kwaśny. Właśnie taki odczyn jest optymalny dla krzewów róż. Odradzam ściółkowanie korą z drzew liściastych, zwłaszcza tą nieprzekompostową,  ze względu na zawartość garbników i innych substancji, powodujących zahamowanie wzrostu roślin. Poza tym świeża kora w czasie rozkładu zużywa z gleby azot, niezbędny składnik potrzebny do wzrostu i rozwoju krzewów róż.

Za ściółkowaniem podłoża wokół róż przemawia wiele argumentów. Dzięki  ściółkowaniu gleba jest ciepła, przewiewna i powstaje w niej korzystny mikroklimat. Zwiększa się warstwa próchniczna, która wzbogaca podłoże w niezbędne do rozwoju  składniki pokarmowe. Dzięki temu przy nawożeniu róż używamy mniejszych dawek nawozu. Ściółka również chroni glebę przed działaniem deszczu i wiatru, dzięki czemu warstwa próchnicza nie ulega uszkodzeniu. Podczas rozkładu ściółki krzewy róż są także dodatkowo zaopatrzane w dwutlenek węgla, niezbędny składnik do przeprowadzenia procesu fotosyntezy. Korowanie roślin zapobiega ponadto rozwojowi chwastów, zwłaszcza tych wieloletnich, konkurujących z krzewami róż o światło, wodę i składniki pokarmowe. Ściółkowanie pomaga utrzymać stałą temperaturę gleby - obniża ją latem, a ogrzewa zimą. Zabieg ten najlepiej wykonać wczesną wiosną po całkowitym odmarznięciu gleby. Ściółka posiada właściwości izolacyjne, dlatego ziemia pod nią wolniej odmarza. Grubość ściółki powinna wynosić około 5 cm. Należy także pamiętać, żeby spulchnić glebę przed rozsypaniem kory.

Oceń artykuł: